Słońce. Nareszcie trochę słońca. Sprawdza się teoria, że wystarczy trochę promieni, aby i życie człowieka nabrało blasku. Gdy jestem na zewnątrz, rozpiera mnie optymizm, czuję, że mogę wszystko. Taka petycja, do kogoś tam na górze, proszę jeszcze stopić śnieg. Dwie pary pantofli czekają, wiecie jak jest.

W półstanie. Całe moje Ja wyrywa się tam, gdzie dziesięć dni dało mi więcej energii niż pół roku na miejscu. Prowadzę walkę z rzeczywistością, a raczej z zagospodarowaniem kolejnych czterech miesięcy w taki sposób, żeby minęły jak najszybciej, lecz jednocześnie jak najowocniej. Rozmowy z nim dały mi dużo do myślenia. Pytania o życiowe cele, o przekonania, o wiarę. Łapię się na tym, że nigdy tak naprawdę się dogłębnie nad tym nie zastanawiałam. W co wierzę? Czego chcę od życia? Niby banalne, a jednak. Czuję niepohamowaną potrzębę doskonalenia siebie, na wszystkich możliwych płaszczyznach. Chcę być ładniejsza, bardziej zadbana, mądrzejsza, bardziej twórcza. Dwie siły zderzają się ze sobą. Z jednej strony niszcząca tęsknota, chęć bycia tam, a nie tu; z drugiej napędzająca mnie do działania wola przyspieszenia czasu, imponowania tym, co robię. Wiem już czego mi brakowało przez dłuższy czas, wiem jakich wartości szukać w ludziach, wiem jak chcę być traktowana. Teraz tylko potrzebuję siły do wypełnienia zamierzonych celów. Zobaczymy.

A wczoraj rozmawiałam z moim małym przyjacielem, po raz pierwszy od bardzo dawna. Zstąpiło na mnie oświecenie, jak bardzo tęskniłam, jak mi tego brakowało i że już nigdy nie dopuszczę do rozłąki, chociażby na siłę, nawet gdyby się zapierał rękami i nogami. Wybacz, you’re back where you belong. Miłość.

Jem: szpinak w sosie śmietanowym. Popeye, raczej.
Oglądam: dużo dużo. Nadrabiamy zaległości filmowe.
Czytam: nadal Jasper Fforde.
Czekam: na czerwiec. Ale najpierw na wiosnę.








Komentarze:

01.04.2006 :: 22:56 | 195.136.186.14

bezgłośnie

Bartek, jak to sie robi, jak nauczyc sie zyc z usmiechem na twarzy? naucz mnie tego.. :)



30.03.2006 :: 20:47 | 83.142.244.182

coffee-woman

jedz szpinak. zdrowy jest. i czekaj(my) na wiosnę



25.03.2006 :: 23:58 | 83.142.244.182

nutrisha

nie wiedziałam, że piszesz też tradycyjnego bloga, myslałam, że tylko tego ze zdjęć robisz. wpdam do Ciebie co jakiś czas, oglądam zdjęcia i spadam, ateraz będę zaglądać tutaj :)



25.03.2006 :: 17:11 | 83.18.35.154

scarletswalk

wszyscy chcemy wiosne



22.03.2006 :: 21:59 | 85.237.178.25

Bartek :)

Hej. Nie znamy się, ale po tym co przeczytałem, stwierdziłem że bardzo jesteśmy do siebie podobni. Wpadłem na tego bloga dość dziwnie, wpisałem w wyszukiwarke Optymizm mnie rozpiera, (tak z głupoty) i znalazło to coś. Na codzień nie mam zwyczaju latać po różnych blogach, są lepsze zajęcia.

A jak czytam bloga to nie moge się nadziwić: "Czuję niepohamowaną potrzębę doskonalenia siebie" - mamy bardzo podobne myślenie...I ta Wiosna, i to lato. Ten optymizm. Pytania życiowe. Kurcze...ja mam to samo :) Starczy biadolenia i tak się nie znamy, ale fajnie było tak coś napisać podzielić się z kimś swoją radością.

Spadam stąd. Przepraszam, że pisze o tych głupotach. Ale jakoś optymizm mnie rozpiera ;P Chcę wszystkim pokazać jak jestem szczęśliwy. Życie z uśmiechem na twarzy jest o wiele lepsze. Więc się dużo uśmiechaj :)

Pozdrawiam :)



21.03.2006 :: 17:16 | 83.30.225.242

ishtar

Ale mimo wszystko, to wciąż takie szarpanie się z samym sobą. Skąd ja to znam... Ratuje mnie tylko to słońce...



20.03.2006 :: 21:30 | 62.148.73.77

monroe.blog.pl

coś mi się tu podoba :)
coś



15.03.2006 :: 17:02 | 83.30.60.138

pi

tez jestem na etapie ze tesknie i jeju nie mysle o niczym wiecej tylko zeby cos zmieniac,place za swoje czyny.Tylko teraz nie ma slonca.



07.03.2006 :: 09:17 | 80.72.37.202


tryska energią :) big up



05.03.2006 :: 17:12 | 62.148.74.183

monroe

czerwiec!
(przeczytałam kilka poprzednich notek. i like it :) ) pozdrawiam



05.03.2006 :: 16:50 | 80.53.19.222

trpelivost

identyczna sytuacja, tylko miejsce iles tam mil dalej, identyczna sytuacja, tylko jeszcze jestem na etapie okurde, tesknie i okurde, to mnie blokuje tak bardzo, ze nie moge nic innego. no. bedzie dobsz. "wyjezdza sie po to, zeby wracac".



04.03.2006 :: 23:00 | 62.121.65.33

kulka

słodcy wy. wszyscy razem i każdy z osobna.
kocham. :*



04.03.2006 :: 22:35 | 83.24.151.149

doks

obie czekamy na czerwiec. i w ogole najwieksze awwww!



04.03.2006 :: 12:43 | 84.205.223.250

blahz

:)



03.03.2006 :: 16:57 | 62.179.81.189

A

dobrze dobrze sis :)
pozdrowienia, do widzenia!



03.03.2006 :: 16:56 | 83.17.39.194

superboi

TAK TAK
chociaz wiedzialem wczesniej ze to byl blad to wczoraj mnie oswiecilo jak bardzo błąd.



 
wróć