09-09-2004 | 11:42 | (1)

Dolny Śląsk wyzwala pozytywne wibracje, mobilizuje i przywraca pewność siebie. Zmiany niby małe, ale jednocześnie znaczące. Aktywny tryb życia jest fajny, umacnia w przekonaniu, że mogę wszystko i świat stoi otworem. W głowie migracje i sto pomysłów na minutę. Nowy kąt widzenia zawdzięczam starym znajomościom. Jednak tydzień to siedem dni, okres po którym można tęsknić. Za miastem, za kotem i za Anią. Dlatego też wracam. Lada raptem.




14-09-2004 | 17:21 | (5)

Zakupy powodują, że szeroki uśmiech wstępuje na moją twarz. Brązowe spodnie w kant z wpuszczonymi kieszeniami, którymi nawet mój dziadek by nie pogardził. A należy wspomnieć, że dziadka mam wybrednego, który chłamu nie zniesie. Na stopach najlepsze czarne trampki i wycieczka na podbój życia. Ponieważ mam fetysz obuwniczy, dobre buty to podstawa i esencja dobrego wyglądu. I nareszcie, po tych kilku latach, udało mi się znaleźć dokładnie takie, jak należy. Czarne, skórzane. Gama kolorów niczym z tęczy ląduje na dnie szafy. Alleluja!

Nie, nie jestem kwintesencją próżności i płytkości. Czerpię radość z każdych przyjemności życia, małych też.




 
2007
01
02
03
04
05
06
07
08

2006
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12

2005
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12

2004
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12